Świadoma/świadom kosenwekcji wynikających z… – czy aby na pewno?

Towary niebezpieczne po raz n-ty

Przewóz towarów niebezpiecznych nie należy do najłatwiejszych tematów z wielu względów. Zakres przepisów regulujących tę problematykę jest uzależniony od rodzaju transportu w jaki przedsiębiorstwo angażuje się. W dużym uproszczeniu, biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie przepisy międzynarodowe, wygląda to następująco:

  • transport drogowy (Umowa ADR),
  • transport kolejowy (Regulamin RID/Zał. 2 do SMGS),
  • transport śródlądowy (Umowa ADN),
  • transport morski (IMDG Code),
  • transport lotniczy (IATA DGR/ICAO TI).

 

Każdy czyn ma swoje konsekwencje

Uczestnicy przewozu nie zawsze przestrzeją przepisów – nie są ich świadomi albo w sposób zamierzony nie chcą ich respektować. Informacje o naruszeniach, których mogą się dopuścić i w konsekwencji wysokość finansowych sankcji karnych została uwzględniona w Załączniku do Ustawy z dn. 19 sierpnia 2011 roku o przewozie towarów niebezpiecznych (z późń. zm.).

Wysokość kary w złotych (przykłady):

  • Załadunek, nadanie lub przewóz towaru niebezpiecznego niedopuszczonego do przewozu – 10000 zł,
  • Niesporządzenie lub sporządzenie niezgodnie z wymaganiami planu ochrony/planu zapewnienia bezpieczeństwa – 5000 zł,
  • Niewyznaczenie przez uczestnika przewozu towarów niebezpiecznych doradcy do spraw bezpieczeństwa przewozu towarów niebezpiecznych – 5000 zł,
  • Nieprzeszkolenie osób wykonujących czynności związane z przewozem towaru niebezpiecznego, zatrudnionych przez uczestnika przewozu towarów niebezpiecznych lub wykonujących te czynności na jego rzecz – 2000 zł,
  • Niesporządzenie dokumentu przewozowego – 1000 zł.

Na pierwszy rzut oka kary nie są zbyt wysokie, na każdy kolejny również ;). Przedsiębiorcy często nie respektują przepisów z tego zakresu licząc na uniknięcie kontroli w trakcie realizacji przewozu, a gdy już ją otrzymają, to na większości przedsiębiorstw kwota ta nie robi żadnego wrażenia. Ale czy konsekwencje kończą się tylko na pieniądzach? Co w sytuacji gdy w trakcie realizacji przewozu lub czyności przygotowawczych dojdzie do wypadku, incydentu, jakiegokolwiek zdarzenia, któremu będzie towarzyszył wybuch, pożar, emisja? A jeżeli pójdziemy o krok dalej i dodamy, że w wyniku zdarzenia doszło do śmierci, obrażeń ciała, zniszczenia środowiska lub mienia?

Jedno jest pewne – przepisy dotyczące obrotu chemikaliami zostały stworzone w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, a nie po to, aby utrudnić działalność.

Pógódź się z tym, że nie wszystko możesz naprawić

Jestem biegłym sądowym Sądu Okręgowego w Lublinie. Przedstawiam opinie o okolicznościach mających znaczenie dla wyniku sprawy sądowej w momencie gdy konieczne jest zaangażowanie wiedzy eksperckiej i doświadczenia z zakresu problematyki przewozu towarów niebezpiecznych (każdy rodzaj transportu), magazynowania chemikaliów oraz identyfikacji zagrożeń i likwidacji skażeń. W tych właśnie zakresach zostałam ustanowiona przez Prezesa Sądu i generalnie wypowiadam się przy różnych rodzajach postępowań.

Bardzo duża część opiniowanych okoliczności zawiera się w obszarach, które wzajemnie, nierozerwalnie przenikają się, tj.:

  • towary niebezpieczne,
  • magazynowanie chemikaliów,
  • bezpieczeństwo pracy z chemikaliami.

Zdecydowana część incydentów, w trakcie których dochodzi do uwolnienia materiału niebezpiecznego rozpatrywana jest względem art. 163 § 2 KK, w związku z art. 163 § 1 KK:

Art. 163

§ 1. Kto sprowadza zdarzenie, które zagra­ża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać:
1) pożaru,
2) zawalenia się budowli, zalewu albo obsunięcia się ziemi, skał lub śniegu,
3) eksplozji materiałów wybuchowych lub łatwopalnych albo innego gwałtownego wyzwolenia energii, rozprzestrzeniania się substancji trujących, duszących lub parzących,
4) gwałtownego wyzwolenia energii jądrowej lub wy­zwolenia promieniowania jonizującego, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

Nie da się ukryć, że konsekwencje nieprzestrzegania przepisów na tym etapie są bardzo często nieodwracalne, co widać na podstawie przytoczonego przykładu. Wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji dopóki nie doświadczy jej osobiście. Konsekwencje w tym przypadku są nieodwracalne – nie jesteśmy w stanie przywrócić kogoś do życia lub pełni zdrowia, nie odzyskamy również reputacji, ani szacunku i zaufania pracowników.

Czy warto ryzykować?

Według mnie nie.

Chemia w tym zakresie nie uznaje kompromisów.

Zapisz się na newsletter: